You are currently viewing JAK POMÓC DZIECKU PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO SPOWIEDZI?

Temat sakramentu pokuty w odniesieniu do dzieci budzi sporo kontrowersji. Czy w ogóle dzieci powinny się spowiadać? Jak przygotować dziecko do spowiedzi? Co zrobić, aby było to dobre, budujące doświadczenie dla niego? Jako rodzice mamy sporo pytań w tym temacie….

Warto rozmawiać

Spowiedź, podobnie jak inne trudne tematy, np. śmierć, seks, pieniądze, są częścią życia. Sakrament pokuty i pojednania jest ważną częścią naszego chrześcijańskiego życia. Potrzeba o tych tematach rozmawiać z dziećmi i między sobą. Jeśli my tego nie zrobimy, dzieci znajdą odpowiedzi na swoje pytania u osób i w miejscach, w których niekoniecznie chcielibyśmy, aby je szukały, np. na przypadkowych forach internetowych.

Zacznij od siebie

Przygotowania dziecka do spowiedzi (i nie tylko do tego sakramentu) zacznij od siebie. To my jako rodzice jesteśmy odpowiedzialni za nasze dzieci, za ich rozwój, wzrost. Księża i katecheci mogą być naszym wsparciem w tych tematach. I warto, aby byli!

Na początku zastanów się, jakie ty masz przekonania o spowiedzi. Przekonanie wg Wielkiego Słownika Języka Polskiego to: „to, co dana osoba lub określona grupa SĄDZI na jakiś temat i sądzi, że jest to PRAWDĄ”. Przekonania to twoje myśli, opinie, wyobrażenia, interpretacje, przypuszczenia o rzeczywistości, które bierzesz za fakty. Często nie jesteś ich świadoma(-y), a one jakby „z tylnego siedzenia” kierują twoim życiem. Niektóre przekonania dostaliśmy w dzieciństwie od bliskich lub innych ważnych dla nas osób, inne wykształciły się na bazie różnych doświadczeń, a jeszcze inne są tak popularne, że wierzą w nie całe grupy społeczne.

Dlaczego nazwanie tych przekonań jest tak ważne? Ponieważ myśli wpływają na nasze emocje i zachowania. Również na to, co i jak dziecku będziemy mówić o spowiedzi oraz jak będziemy go do niej przygotowywać.

  • Jakie myśli i emocje pojawiają się w tobie, gdy myślisz o spowiedzi i spowiedzi swojego dziecka?
  • Jakie masz wspomnienia ze swojej pierwszej i kolejnych spowiedzi?
  • Jaki obraz Boga nosisz w swoim sercu –wymagającego sędziego, który karze za wszelkie niedociągnięcia i odstępstwa od nakazanych praw, czy raczej miłosiernego Ojca, który czeka na swoje dzieci z otwartymi ramionami. Jezus w Ewangeliach pokazuje nam, jaki naprawdę jest Bóg Ojciec. Tam warto szukać Jego prawdziwego obrazu (por. np. Łk 15, 1-32).

Warto nie sprzedawać dziecku swoich interpretacji, ale starać się opowiedzieć mu o sakramencie pokuty i pojednania, aby jak najwierniej oddać jego sens. W numerze 12(112) lokalnej gazetki „Sygnaturka” możesz przeczytać więcej artykułów o sakramencie pokuty i pojednania, aby na nowo odkryć, czym tak naprawdę jest spowiedź. Warto również posłuchać ciekawej rozmowy „Spowiedź w perspektywie dobra”.

Przekonania o Bogu, o spowiedzi, o Kościele, które dziś ofiarujemy naszemu dziecku, z dużym prawdopodobieństwem będzie bezrefleksyjnie niosło w dorosłe życie.

  • Jakiego Boga chcesz pokazać swojemu dziecku?

Opowiedz dziecku, że Bóg jest dobry i kocha je bezgranicznie. Nigdy nie przekreśla żadnego człowieka. Czeka na niego i chce mu pomóc stawać się lepszym. Że w konfesjonale chociaż spotykamy księdza, jest on tylko narzędziem – to Jezus pomaga nam nieść nasze trudności. Że to normalne, że człowiek czasem robi coś złego, ale zawsze może naprawić zło i wrócić na dobrą drogę. Że miłość Boga jest większa niż grzech. Nie skupiaj się tylko na grzechu, ale przede wszystkim na tym, co dobre w twoim dziecku i w jego zachowaniu. W domu warto dawać dziecku przykład wzajemnego przepraszania i przebaczania. W ten sposób pokazujesz dziecku, że nawet trudne zachowania, nie zrywają relacji. Dzieci mają szansę przenieść to na grunt relacji z Bogiem.

Jeśli zostałaś(-eś) poraniona(-y) w spowiedzi, może warto porozmawiać ze wspierającym dorosłym o tym doświadczeniu, aby nie przenosić tych doświadczeń na dziecko?

Towarzyszenie

Spowiedź jest niewątpliwe trudnym doświadczeniem – mówienie obcej osobie o tym, co zrobiliśmy złego, nie jest łatwe. Jest to jednak nie pierwsze i nie ostatnie trudne doświadczenie w życiu dziecka. Życie takie jest, że wyzwania będą stawać na naszej drodze i drodze naszych dzieci. Jak dziecko sobie z nimi poradzi, zależy w dużej mierze, czy będzie mu towarzyszyć bliski człowiek, do którego ma zaufanie. W takich sytuacjach ma szansę wzrastać jego odporność psychiczna (odporność psychiczna to cecha osobowości, która w dużym stopniu odpowiada za to, w jaki sposób radzimy sobie z wyzwaniami, stresem i presją, niezależnie od okoliczności).

Zatem ważne jest, aby rozmawiać z dzieckiem przed spowiedzią i towarzyszyć mu w trakcie oraz po spowiedzi. Ważne, żeby pytać, czego dziecko potrzebuje i być uważnym na to, o czym być może boi się powiedzieć. Warto zrobić przestrzeń na zadawanie pytań przez dziecko i pamiętać, że nie ma złych czy głupich pytań. Ani pozostawianie dziecka samego w doświadczeniu spowiedzi, ani przesadna kontrola w tym temacie nie są wspierające.

Towarzyszenie przed – pomoc w rachunku sumienia, żalu za grzechy i postanowieniu poprawy

Ważne, aby poziom rozmowy oraz rachunek sumienia były dostosowane do poziomu rozwoju dziecka. Dzieci mogą nie rozumieć, czym jest grzech w taki sposób, jak my-dorośli go pojmujemy. Warto do nich mówić prostym obrazowym językiem, bez trudnych zwrotów czy moralizatorskiego tonu. Można porównać  spowiedź do czyszczenia serca gąbką, tak jak czyścimy nasze samochody na myjni. Taki obrazowy język może pomóc zrozumieć naszym dzieciom trudne pojęcia.

Niech czas przygotowania do spowiedzi będzie kolejną okazją do zacieśnienia relacji między naszym dzieckiem a Panem Bogiem i z nami-rodzicami. Warto bardziej niż na samym grzechu, skupić się na miłości. Proces kształtowania moralności odbywa się stale. Dziecko nabywa w domu, w szkole i w innych miejscach rozumienia, co jest dobre, a co złe. Wstyd, jako emocja, która pojawia się w sytuacji, kiedy przekraczamy ustalone normy (jeśli nie jest nadmierna), też go w tym procesie wspiera. Warto nie dokładać dziecku wstydu, np. robiąc z nim rachunek sumienia i dopytując go o szczegóły oraz każąc dziecku je wyznawać przed rodzicem albo mówiąc dziecku, z czego konkretnie ma się spowiadać. Niech rachunek sumienia będzie rozmową z dzieckiem o tym, co było dobre w jego życiu i o tym, co niekoniecznie było dobre, co mogło ranić jego samego, Pana Boga i innych ludzi wokół. Bądźmy ciekawi, perspektywy dziecka, jak ono widzi różne sytuacje, co jest dla niego dobre, co złe; co chciałoby zmienić czy naprawić po spowiedzi. Jestem zwolenniczką rozmowy, a nie bezrefleksyjnego czytania rachunku sumienia z książeczki – dziecko może zupełnie nie rozumieć, co tam jest napisane. Chodzi o to, by mały człowiek przy naszym wsparciu rozwijał swoje sumienie i uczył się z niego korzystać, a nie wyuczył się prawa.

Warto z dzieckiem podzielić się swoimi dobrymi doświadczeniami spowiedzi oraz odpowiedzieć na wszystkie jego pytania, również takie, które dotyczą „technicznych” aspektów, np. Co jeśli jestem za mały
i klęcząc nie dostanę do kratek konfesjonału? Czy mam całować stułę? Co się stanie, kiedy zapomnę grzechów? albo Czy mogę iść z kartką (jeśli to ma dziecku pomóc, to dobry pomysł).

Towarzyszenie w trakcie – dobry przykład i bycie blisko

Dzieci są bardzo czujne na przejawy niespójności
z naszej strony. Są one doskonałymi obserwatorami i patrzą, czy żyjemy tym, o czym mówimy. Warto iść do spowiedzi razem z dzieckiem. To ogromne wsparcie dla dziecka, kiedy będziesz obok niego w kolejce do spowiedzi i przystąpisz do sakramentu przed nim lub będziesz w ławce blisko niego.

Kiedy twoje dziecko widzi, że ty pierwsza(-y) klękasz
u kratek konfesjonału, może poczuć się bezpieczniej. Jeśli z jakichś powodów nie możesz przystępować do spowiedzi, porozmawiaj o tym z dzieckiem na tyle otwarcie, na ile to możliwe.

Pierwsza spowiedź twojego dziecka to może pierwsza okazja dla ciebie, żeby pochylić się nad tym tematem i być może zweryfikować swoje podejście. Czasami pierwsza spowiedź i komunia dziecka, to szansa dla rodziców, którzy długo nie klękali u kratek konfesjonału i nie przyjmowali Jezusa do serca.

Towarzyszenie po – wspólne odmówienie pokuty i ciągłe wsparcie

Po spowiedzi warto być nadal w otwartości na potrzeby dziecka i na to, czym zechce się z nami podzielić. Niech czas po pierwszej spowiedzi będzie okazją do świętowania. Pamiętam swoje doświadczenie lekkości i radości po pierwszej spowiedzi. Zaprośmy dziecko do wspólnego odmówienia zadanej pokuty oraz naprawienia tego, co dziecko chciałoby naprawić, np. przeproszenie kogoś. Pamiętajmy również o wspieraniu dziecka przy kolejnych spowiedziach.

Czasami mogą zdarzyć się trudne spowiedzi. Narzędziem Boga w konfesjonale jest drugi człowiek. Warto budować taką relację z dzieckiem, że jeśli padną trudne słowa, dziecko będzie miało na tyle zaufania do nas, aby o tym powiedzieć. Możemy wtedy z dzieckiem o tym porozmawiać, a także porozmawiać o tym z kapłanem.

Nie jesteś sam(a)!

Zostaw miejsce Jezusowi – na Jego działanie, na Jego łaskę. Nie na wszystko mamy wpływ my-rodzice. Pamiętam jedną ze spowiedzi, kiedy mój kierownik duchowy powiedział słowa, które towarzyszą mi do dziś – zostaw przestrzeń Panu Jezusowi, On sobie
z tym poradzi.

Módl się za dziecko – może nie jest to wskazówka, którą daje psycholog, ale mama, która wierzy 😊

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Monika

    Dziękuję za ten post. Na pewno pomoże mi odwazniej i spokojniej podejść do tematu przygotowywań do pierwszej spowiedzi mojego dziecka!

    1. Monika Iskierka-Mreńca

      Cieszę się, że jest dla Ciebie wartościowy 🙂

Dodaj komentarz